Wszystkie moje dłuższe wyjazdy rowerowe odbywałem w “stylu trekingowym”. Był to zawsze rower crossowy z dodanymi akcesoriami turystycznym, bagażnikiem i, co tu dużo ukrywać, wypchanymi sakwami (więcej o samym rowerze piszę tutaj).  Wożenie ze sobą pełnego sprzętu biwakowego daje świetnie poczucie niezależności i wolności, ale jednocześnie jego masa, sposób montażu, konieczność stosowania bagażnika wprowadza pewne ograniczenia. Nie każda trasa jest przejezdna dla takiego zestawu. Nie raz rezygnowałem z pewnych odcinków, bo po prostu nie byłem w stanie się przecisnąć.

Dla wielu osób ograniczeniem klasycznego podejścia do turystyki rowerowej jest konieczność używania rowerów trekingowych lub daleko idąca modyfikacja posiadanego sprzętu. Tutaj najbardziej prozaiczną kwestią był zawsze brak oczek do mocowania bagażnika w ramie np. rowerów szosowych, kompatybilność z rowerami z pełnym zawieszeniem (tzw. full) czy waga roweru z akcesoriami i bagażem. Sam nie raz chciałem wybrać się na weekendową trasę rowem mtb czy szosowym, ale kwestia nawet minimalnego bagażu

Jak to zwykle bywa, rynek odpowiedział na tego typu problemy oferując uniwersalne systemy lekkich sakw mocowanych bezpośrednio do różnych elementów ramy. Zestaw takich toreb z serii Scout dobrze znanego producenta rowerów Giant trafił do mnie na testy, więc mam okazję przekonać się czy bikepacking jest fajny i czy faktycznie każdy rower może nadawać się do turystyki.

System sakw Giant Scout

Pełny zestaw sakw linii Scout składa się z:

  • Torby na kierownicę
  • Torby pod siodełko
  • Torby na ramę

Do mnie trafiły dwa pierwsze elementy tego zestawu i na nich będę się skupiać w dalszej części tekstu.

Torba na kierownicę Giant Scout

  • Wodoodporna konstrukcja ze zwijanymi końcami
  • Wykonana z nylonu 210d, pasek z zamknięciem zaciskowym o regulowanej wysokości
  • Kolor: czarny
  • Pojemność: 10,6 l (w praktyce 5-6 l)
  • Wymiary: 15x15x47 cm
  • Waga: 280 g (worek 90 g, mocowanie 190 g)

Torba składa się z dwóch elementów: mocowania na kierownicę z regulowanymi paskami i niezależnego worka, który w banalny sposób się do niego mocuje. Worek jest całkowicie wodoodporny. Posiada klejone szwy i rolowane zapięcie. Mocowanie na kierownicę jest regulowane w szerokim zakresie, tak żeby dopasować je w dowolny sposób.

Torba podsiodłowa Giant Scout

  • Wodoodporna konstrukcja ze zwijanym zamknięciem
  • Pojemność: ok. 12,8L (w praktyce ok 8 l)
  • Dostępne kolory: czarny
  • Wymiary: 42x16x19 cm
  • Waga: 480 g

Rozmiar

Obie sakwy mają w praktyce łącznie ok 12-13 l pojemności. Czy to dużo? Sprawdziłem – taki zestaw pomieści np.:

  • Zestaw z hamakiem Ticket to the moon (hamak, moskitiera, tarp, 2 zestawy lin mocujących)
  • Śpiwór
  • Mini kosmetyczka
  • Ubrania na przebranie do spania

Uzupełniając go o dodatkową sakwę na ramę zabierzemy też zestaw niezbędnych narzędzi i drobiazgów elektronicznych. Nic nie stoi też na przeszkodzie, żeby oryginalny worek zastąpić większym, albo dopiąć do niego np. lekki namiot w pokrowcu, bo mocowanie ma szeroki zakres regulacji i jest uniwersalne.

Pakując się minimalistycznie można w takim zestawie zabrać sprzęt potrzebny nawet na kilkudniowy wyjazd. Bez problemu pomieścimy też rzeczy potrzebne całodniowy wypad w teren, nawet jeśli zamierzamy po drodze gotować czy zrobić tymczasowe schronienie z wykorzystaniem tarpa (płachty biwakowej). Na wierzchu torby podsiodłowej znajdziemy przeplecioną gumkę np. do mocowania mokrej wiatrówki i plastikowe oczka, na którym można podwiesić jakieś dodatkowe elementy wyposażenia.

Mocowanie

Sposób mocowania tego typu sakw jest podobny u wszystkich producentów. Torba na kierownicę mocowana jest za pomocą trzech zaciąganych pasków. Bez problemu zaciągnąłem je zarówno na kierownicy roweru górskiego, jak i trekingowego i szosowego. Dwa górne paski służą do zawieszenia torby, a dodatkowy trzeci, ustawiony względem nich poprzecznie, dodatkowo ją stabilizuje. Mimo moich początkowych obaw, torba przypięta w ten sposób nie poluźnia się i trzyma się na tyle sztywno, że nie destabilizuje kierownicy.

Sakwa podsiodłowa jest jak w większości tego typu systemów mocowana do sztycy i prętów siodełka. Szeroki, mocny rzep mocujących torbę i jej część przylegająca do sztycy są dodatkowo podgumowane dla zwiększenia stabilności. Paski przeplatane przez pręty naciągają całą konstrukcję i pełnią jednocześnie funkcję kompresyjną. Podczas jazdy nie czuć obecności sakwy nawet przy dynamicznym pochylaniu roweru na boki.

Jakość wykonania

Od pierwszego kontaktu z torbami zwraca uwagę wysoka jakość wykonania wszystkich elementów. Szwy są równe, precyzyjne, estetycznie wykończone. We wnętrzu torby podsiodłowej dodatkowo obszyte, tak żeby nie wadzić podczas wkładania i wyciągania bagażu. Całość uszyta jest z materiałów sprawiających wrażenie bardzo odpornych i trwałych. Dolna część torby podsiodłowej, narażonej na kontakt z błotem i kamieniami spod koła, jest dodatkowo podgumowana i usztywniona. Klamry zamykają się z przyjemnym pewnym “klikiem”, wyglądają solidnie. Z resztą widnieje na nich logo japońskiej marki YKK. Sprzęt sprawia wrażenie niezawodnego, opracowanego tak, żeby służył przez lata.


Klamry YKK

Z ciekawości sprawdziłem katalog YKK i znalazłem te klamry. Jest to model LB-LV opisany jako lekki, zaprojektowany ze szczególnym uwzględnieniem płynnego, łatwego zamykania, regulacji. Natomiast materiał z jakiego je wykonano to polioksymetylen – stosowany głównie do produkcji odpowiedzialnych wyrobów o wysokich wymaganiach co do wytrzymałości i pracy w szerokim zakresie temperatur.


Sakwa przednia, która jest w praktyce klejonym workiem jest całkowicie wodoszczelna. Natomiast w przypadku tylnej, duża ulewa można zakończyć się przeciekaniem na szwach, która są obszyte, ale nie podklejone.

Sakwy Giant Scout – cena

Ceny katalogowe sakw:

  • Podsiodłowa 179 zł
  • Na kierownicę 229 zł
  • Na ramę 169-199 zł (zależnie od rozmiaru)

Z powyższego cennika wynika, że decydując się na system Gianta mamy komplet sakw bikepackingowych za ok. 600 zł. U innych producentów w tej kwocie dostaniemy jedną sakwę pod siodło. Uwzględniając jakoś testowanych produktów możemy uznać je za wycenione wyjątkowo korzystnie.

Torby Giant Scout – opinie

Polskim internecie opinie na temat tych sakw pojawiają się sporadycznie, przejrzałem więc również obcojęzyczne blogi i platformy zakupowe. Wśród opinii przeważają pozytywne i entuzjastyczne. Użytkownicy szczególnie zwracają uwagę na niską cenę i solidne wykonanie toreb, a także duży rozmiar sakwy podsiodłowej i możliwość jej dopasowania dzięki rolowanemu zamknięciu i paskom kompresyjnym. Niektórzy zwracają uwagę na możliwość obcierania koła o sakwę przy niższych ustawieniach siodełka.

Jazda i praktyczne zastosowanie

Czy taki sposób pakowania przypadł mi do gustu? Bardzo. Obecność bagażu na rowerze jest dużo mniej odczuwalna niż w przypadku sakw. Właściwie łatwo zapomnieć o jego obecności. Dzięki niemu śmielej można planować dłuższe wypady szosowe, nawet z noclegiem lub zapuścić się w miejsca, w których jazda rowerem trekingowym bywała uciążliwa. To również fajne rozwiązanie dla podróżujących z dzieckiem w foteliku czy na holu, który ogranicza zastosowanie bagażnika i klasycznych sakw. Zwykle w takich sytuacjach pakowałem się do plecaka, ale nie jest on wygodny na dłuższą metę.

Kilka dni testów to oczywiście za mało, żeby w pełni poznać możliwości i ograniczenia sprzętu, ale na pewno będę je kontynuować jeszcze w tym sezonie, bo idea bikepackingu jest blisko mojemu pojęciu turystyki rowerowej.

Sakwy bikepackingowe Giant Scout – podsumowanie

Plusy

  • Bezkonkurencyjny stosunek jakości do ceny
  • Design
  • Łatwy montaż
  • Bardzo wysoka jakość użytych materiałów i wykonania
  • Niska waga
  • Dosyć duża pojemność
  • Stabilność podczas jazdy
  • Przemyślane detale

Minusy

  • Ograniczona wodoodporność sakwy podsiodłowej
  • Worek sakwy na kierownicę mógłby mieć trochę większą średnicę



 

Podsumowanie
Data
Przedmiot oceny
Sakwy Giant Scout
Ocena
51star1star1star1star1star