Jak tzw. “rowerowi rodzice’ dosyć świadomie podchodziliśmy do nauki jazdy na jednośladzie i wyboru sprzętu dla dziecka. Najpierw w wieku 2 lat rowerek biegowy, potem bezpośrednia przesiadka na samodzielne 2 kółka, bez podpórek. Chyba odnieśliśmy sukces, bo mała śmigała samodzielnie na pedałach już w wieku 3 lat.

Kiedy córka w wieku 5 lat wyrosła z trzeciego w swoim życiu rowerka, postanowiliśmy zainwestować w coś z wyższej półki. Od dłuższego czasu mieliśmy na celowniku tzw. lekkie rowerki dziecięce, które oferuje kilka specjalizujących się w tym temacie firm.

Dlaczego warto się zainteresować lekkimi rowerkami?

Moją wyobraźnię pobudziła matematyka: jeśli dziecko ważące 16 kg jedzie na rowerze, który waży 10kg, to wrażenia z jazdy ma takie jakie ja jadąc na rowerze o wadze blisko 40kg! Kolejny argument? Mój dorosły, niskiej klasy rower szosowy jest lżejszy od większości rowerków dziecięcych w rozmiarze kół 16 cali! Do tego widziałem wyraźnie ile wysiłku kosztuje małego człowieka przestawianie takiego ciężaru np. w windzie, a każda górka na ścieżce staje się wymagającym podjazdem.

Rowerek Frog podpięty holem Follow Me

 

Czy niska waga to wszystko, co dostajemy za wyższą cenę?

Lekkie rowerki charakteryzują się zastosowaniem wielu dedykowanych komponentów, które pozwalają na obniżenie masy roweru. Tam gdzie większość producentów z oszczędności wkłada stalowe części (widelec, kierownica, mostek, sztyca, piasty), znajdujemy aluminium. Dotyczy to również akcesoriów, opon, chwytów itd.

Rowerki są zmodyfikowane pod względem ergonomicznym. Posiadają nie tylko krótsze ramiona korby, klamki hamulcowe, ale też np. węższą mufę supportu, co wymaga użycia nietypowych komponentów. W przypadku rowerów FROG odpowiadają za nie znane firmy (Tektro, Quantum, Kenda). WOOM stosuje unikatowe własne rozwiązania i części.

Dbałość o jakość i precyzję komponentów sprawia, że po prostu lekko się na nich jeździ. Wszystkie części są dobrze dopasowane, nasmarowane. Jazda jest cicha i płynna.

Te rozwiązania mają niestety też wpływ na cenę – lekkie rowerki są o ok. 50% droższe od przeciętnej klasy odpowiedników uznanych marek “dorosło-rowerowych”.

Dobry rowerek dla dziecka to nie tylko niska waga, ale także cechy porządnych dużych rowerów – trwałość, precyzja, wygoda, uniwersalność i niskie opory.

Porównanie wagi rowerków lekkich z popularnymi markami:

RozmiarWoomFROGPrzeciętny rowerek śr. klasy
14 cali

FROG 55

5,5 kg

FROG 40/43

6,46 kg

10 kg (stalowa rama)
16 cali

FROG 55

5,8 kg

FROG 48

6,59 kg

9,5 kg (aluminiowa rama)
20 cali

FROG 55

7,8 kg

FROG 55 /FROG 52

8,55 kg / 8,54 kg

11,5 kg (aluminiowa rama)
24 cale

FROG 55

8,2 kg

FROG 55

9,25 kg

12,5 / 14,5 (aluminiowa rama)

mtb / miejski

No to WOOM czy FROG?

Kiedy pojechaliśmy na umówione spotkanie wwarszawskim sklepie Dzieciaki w plecaki, byłem nastawiony na zakup rowerka WOOM 3. Bardzo podobały mi się zastosowane w nim rozwiązania i jakość wykonania, która się potwierdziła w pierwszym kontakcie. Nie bez znaczenia była też waga, blisko 800 g niższa niż w odpowiedniku marki FROG. Pozostał jeden problem: rowerek miała wybrać sobie córka.

A jej wyraźnie bardziej odpowiadał Frog i to niestety nie tyle wizualnie, co po prostu lepiej się na nim czuła. Ciężko było nawet podważyć ten argument, bo wyraźnie było widać, że “sportowa” geometra FROG’a bardziej pasuje do niej niż wyprostowana, nieco BMXowa pozycja w WOOM.

Argumentów potwierdzających słuszność wyboru dostarczył też p. Sebastian, właściciel sklepu Dzieciaki w plecaki i najlepszy specjalista od sprzętów dla rowerowych rodzin, jakiego znam. Stwierdził, że waga choć istotna, nie może być ważniejsza od samopoczucia dziecka (w sumie oczywiste),  różnica 0,8 kg jest pomijalna w praktyce, a przewagą FROG’a jest dostępność części zapasowych – w razie wywrotek, uszkodzenia można zastąpić je dostępnymi powszechnie zamiennikami. FROG był też standardowo wyposażony w błotniki, więc różnica w cenie w praktyce była większa.

Uważam, że wybierając rower dla dziecka warto jest się przymierzyć do kilku modeli. Dzieci w wieku kilku lat mają zróżnicowaną anatomię i nie zawsze wybór na podstawie wieku i wzrostu będzie najtrafniejszy. Źle dobrany rowerek w najlepszym wypadku może skutkować zniechęceniem malucha do jazdy.

Do domu wróciliśmy z FROG’iem w bagażniku, do którego od razu dokupiliśmy hol Follow Me (dlaczego akurat ten i jak się sprawuje opiszę w następnym poście na blogu). Ani przez chwilę nie żałowaliśmy wyboru. Córka świetnie sobie radzi na tym rowerze. Zrobiliśmy w minionym sezonie sporo wspólnych wycieczek, w praktyce prawie zupełnie rezygnując z przyczepki. Mamy nadzieję, że rowerek posłuży nam jeszcze w przyszłym roku. Jednak patrząc na to jak często muszę podnosić siodełko, staje się to wątpliwe…

Czy warto inwestować w lekkie rowerki dla dzieci?

Z punktu widzenia ergonomii i czystej radości z jazdy na pewno. Z drugiej strony budżety domowe nie są z gumy, dzieci szybko wyrastają z kolejnych rowerków. Każdy z nas, rodziców raczej nauczył się jeździć na znacznie cięższych sprzętach nawet niż te dostępne obecnie w tanich marketach. Odpowiedź zależy więc przede wszystkim od tego jakiego efektu oczekujemy. Argumentami za takim zakupem na pewno będą:

  • dziecko, które już dużo i chętnie jeździ – zwiększy “zasięg” i ogólną radość z jazdy
  • rodzeństwo – rowerek posłuży kilkorgu dzieci
  • rodziny, które podróżują rowerowo – łatwiejsza jazda, mniejsza masa do holowania
  • dziecko drobnej budowy – łatwiej będzie utrzymać równowagę, przestawiać rower
  • brak utwardzony tras lub pagórkowata okolica, gdzie każdy wyjazd wiąże się z pokonywaniem podjazdów

Warto zauważyć jeszcze, że:

  • te rowerki dosyć dobrze trzymają cenę na rynku wtórnym i jest na nie duży popyt – łatwiej dobrze sprzedać,
  • są wykonane z dbałością o każdy szczegół z komponentów wysokiej jakości – trwałość i precyzja
  • to dobry pomysł na duży rodzinny prezent :)

Uważam, że szczególnie warto rozważyć taki zakup, kiedy dziecko przesiada się na 16 cali w wieku ok 4-5 lat. Jest spora szansa, że na takim rowerze pojeździ dłużej niż jeden sezon. To też wiek, w którym można powoli wdrażać wycieczki dłuższe niż na podwórku “wokół komina”. Warto też przymierzyć dziecko do rowerków w rozmiarze 20 cali, które mają już zwykle kilka przerzutek. Przełożenia w znacznym stopniu podnoszą “zasięg” dziecka.

Po ponad pół roku przygód jesteśmy bardzo zadowoleni z zakupu. Przejechaliśmy wspólnie ok. 100-150 km. Zarówno na holu, jak samodzielnie. Nie wliczam w to jazd podwórkowych. Rowerek cały czas sprawuje się jak nowy i cieszy córkę za każdym razem, kiedy ma możliwość jeżdżenia na nim.  Czego chcieć więcej?