Hamak Ticket to the moon na rowerze – cz. 1 [KOD RABATOWY] | Szlaki Przygody | podróże, trasy, sprzęt

Hamak Ticket to the moon na rowerze – cz. 1 [KOD RABATOWY]

Podróżowanie rowerem z namiotem wydawał mi się zawsze najwyższą formą niezależności podczas podróży. Tak był do czasu, kiedy facebooku zobaczyłem zdjęcie znajomego zrobione podczas ostatniej majówki. Był na nim rower przełajowy z dużą sakwą pod siodłem oparty o drzewo do którego przyczepiony był hamak. Wow! To jest to! – pomyślałem.

Szybko nadarzyła się okazja, żeby sprawdzić hamak w praktyce. W moje ręce trafiła legenda hamakowego biwakowania – hamak Ticket to the moon w wersji single wraz z mocowaniem na drzewa (Tree-Friendly Straps).

To pierwsza część recenzji opisująca podstawową wersję hamaka. Testowaliśmy go podczas weekendowego wypadu w Bory Tucholskie. Sprawdziliśmy jak spisuje się podczas postojów na trasie, pikników, czy popołudniowego leniuchowania i drzemki. W drugiej części podzielę się wrażeniami z nocowania w hamaku w zestawie z moskitierą i daszkiem (tzw. tarpem).

Hamak Ticket to the moon

Już pierwszy kontakt z hamakiem powoduje, że na twarzy pojawia się uśmiech. Spakowany jest on w pokrowiec w charakterystycznym kształcie księżycowego “rogala”. To znak rozpoznawczy firmy, która zdaje się wyznaczać standardy w zakresie hamakowego biwakowanie, a jednocześnie promuje hamak jako symbol wolności, niezależności i ogólnie pojętego luzu w podróży i na co dzień.

Na pierwszym miejscu jednak pozostaje wysoka jakość produktu. Precyzyjnie wykonane szwy, zamki uznanej firmy YKK, dbałość o szczegóły wykończenia sprawiają, że hamak budzi zaufanie mimo bardzo niskiej wagi (600 g) oraz materiału pozornie delikatnego w dotyku. Opisane przez producenta wyniki testów wytrzymałości wykazały, że jest w stanie znieść obciążenie nawet 2x większe od zalecanego maksimum 200 kg. Jakość potwierdza też wyjątkowo długa gwarancja – aż 10 lat.


KOD RABATOWY wHamaku.pl

Dla naszych czytelników mamy specjalny kod dający 10% rabatu na produkty partnera wpisu sklepu whamaku.pl. Kod należy wprowadzić w trakcie zakupu: SzlakiPrzygody 


Konstrukcja hamaka jest dosyć prosta. Uszyty jest on z trzech płacht materiału spadochronowego. Według opisu producenta jest on wytrzymały, a jednocześnie oddychający i szybkoschnący. Jego końce związane są krótkim kawałkiem linki, do której przyczepione są solidne haki ze stali nierdzewnej. W połowie długości boku znajduje się niewielka kieszonka ściągana linką, w której można umieści podręczne przedmioty. Do hamaka dołączony jest wspomniany wcześniej pokrowiec, którego konstrukcja bardzo ułatwia jego rozwijanie i składanie, a w razie potrzeby, po wypchaniu może służyć jako poduszka. Pokrowiec z jednej strony posiada małą kieszonkę na hak, z drugiej szczelinę zamknięta zamkiem, z przez którą rozwijamy hamak.

Rozkładanie

Rozkładanie hamaka Ticket to the moon jest banalne. Taśmy mocujące zaciągamy na drzewach, które powinny być oddalone od siebie pk. 4-5 m. Najpierw wyciągamy haczyk z jednej strony pokrowca. Zaczepiamy o linę. Następnie wyciągamy drugi haczyk i wyciągamy resztę hamaka. Haczyk zaczepiamy o linę zamocowaną do drugiego drzewa. Cała operacja zajmuje nie więcej niż 2-3 minuty. Dla naszej wygody warto trzymać się zalecenia, żeby hamak wieszać, tak żeby liny wisiały pod kątem 30 stopni względem wirtualnej linii łączącej punkty zaczepu na drzewach. Przy drzewach odległych o ok. 4 metry, kąt ten uzyskujemy mocując taśmy na wysokości 170 cm. Im dalej znajdą się punkty zaczepu, tym powinny być zamieszczone wyżej, żeby zachować zalecany kąt.

Wsiadanie i zsiadanie z hamaka

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że z hamaka dosyć trudno jest wypaść. Trzeba się naprawdę postarać. Producent zaleca, żeby wsiadać rozciągając brzegi hamaka i wsuwając się do środka. Kiedy pewnie siedzimy możemy przejść do leżenia. Technika ta sprawdza się nawet przy nieco karkołomnym wsiadania do hamaka rozpiętego nad wodą. Zależnie od tego jak mocno zaciągnęliśmy liny i taśmy, w momencie obciążenia mogą się zacisnąć lekko przesuwając – to normalne. Zsiadanie jest banalnie proste. Przerzucamy nogi przez brzeg, łapiemy kontakt z gruntem i lekko odpychając się od brzegu stajemy na nogi. Po paru razach wszystko staje się naturalne i proste.

Hamak Ticket to the moon w wersji single przeznaczony jest dla jednej osoby. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby miejscem do siedzenia na nim podzielić się przynajmniej z jeszcze jednym towarzyszem. Nieco trudniej wygląda sprawa ze wspólnym leżeniem, ale i to jest możliwe.

Hamak w i po trasie

Hamak towarzyszył nam podczas weekendowego rowerowego wypadu w Bory Tucholskie. Chcieliśmy sprawdzić, czy może on zastąpić ciężki koc piknikowy, a także jak spisze się podczas popołudniowego leniuchowania czy zabaw z dzieckiem. Każdy z tych egzaminów zdał bardzo dobrze. Po kilku godzinach kręcenia, możliwość wygodnego siedzenia lub położenia się jest naprawdę kusząca. Świetnie sprawdza się też w roli piknikowego fotela, ławeczki do zawieszenia w dowolnym miejscu.

Hamak z łatwością mieści się do niewielkiej sakwy na bagażniku lub małego plecaka rowerowego. Podczas postojów na trasie jego rozłożenie zajmowało niewiele więcej czasu niż rozwinięcie koca. Nasza trójka bez problemu mieściła się na nim podczas piknikowania. Najmłodsza uczestniczka wycieczki miała dodatkową atrakcję w postaci huśtawki. Po powrocie testowaliśmy hamak w warunkach ogrodowych oraz podczas spaceru nad jeziorem. Popołudniowa kawa z ebookiem w ręku zyskała w ten sposób nową wartość. Znowu doceniliśmy szybkie rozkładanie i dużą wygodę przy korzystaniu z hamaka jako fotela.

Drzemka w hamaku to bardzo przyjemne doświadczenie. Tkanina dopasowuje się do kształtu ciała. Nic nie uciska, nie ugniata. Mięśnie przyjemnie się rozluźniają. Delikatne kołysanie zachęca do drzemki. Zalecane położenie po skosie pozwala na uzyskanie względnie płaskiej powierzchni. Kładąc się wzdłuż hamaka, można wykorzystać jego boki do zakrycia się od góry – taki kokon dobrze chroni np. przed komarami.  Można spać na boku, plecach czy zwijając się w pozycji embrionalnej. Tkanina dostosowuje się do ciała i chyba każdemu jest w stanie zapewnić odpowiedni komfort.

Podsumowanie

Hamak Ticket to the moon na pewno na stałe zagości w naszym zestawie wycieczkowym.  Jego największe zalety to przede wszystkim lekkość, kompaktowość i łatwość przewożenia, banalnie proste rozkładanie, wytrzymałość.  A w połączeniu z daszkiem i moskitierą może stać się nieodłącznym elementem naszego wyposażenia wyprawowego, ale o tym napiszemy w drugiej części recenzji.

 

 


Tekst powstał ze współpracy ze sklepem wHamaku.pl oferującym hamaki Ticket to the moon i akcesoria.

 

Rzuć okiem:

Author: Marcin Wasilewski

Udostępnij

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest

Share This