Ferie zimowe mają być dla dziecka odpoczynkiem od szkoły, ale przerwa od lekcji bardzo łatwo może zamienić się w dwa tygodnie spędzone z telefonem, komputerem, konsolą albo przed telewizorem. Zwłaszcza gdy za oknem jest zimno, szybko robi się ciemno, a rodzice nie zawsze mogą wziąć urlop na cały okres ferii.
Nie oznacza to jednak, że trzeba całkowicie zabierać dziecku dostęp do elektroniki. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest zaplanowanie ferii w taki sposób, aby ekran był tylko jednym z elementów wolnego czasu, a nie jego główną atrakcją. Kluczem jest różnorodność: trochę ruchu, spotkań z rówieśnikami, kreatywnej zabawy, odpoczynku i nowych doświadczeń.
Nie zaczynaj od zakazu korzystania z telefonu
Pierwszy błąd, jaki można popełnić, to ogłoszenie przed feriami całkowitego zakazu telefonu, komputera czy konsoli. Dla dziecka ekran nie jest wyłącznie sposobem na zabicie nudy. To także kontakt z kolegami, rozrywka, zainteresowania i część jego codziennego świata. Zamiast komunikatu „podczas ferii nie będziesz siedzieć przed komputerem”, znacznie lepiej ustalić, jak będzie wyglądał cały dzień.
Jeżeli dziecko ma zaplanowaną wycieczkę, spotkanie z kolegami, zajęcia sportowe, zabawę na śniegu czy warsztaty, ograniczenie czasu przed ekranem często staje się naturalną konsekwencją aktywnego dnia. Nie trzeba wtedy prowadzić ciągłej walki o odłożenie telefonu.
Zaplanuj ferie, ale zostaw miejsce na spontaniczność
Dobry plan ferii nie powinien przypominać szkolnego planu lekcji. Dziecko nie potrzebuje harmonogramu wypełnionego od rana do wieczora. Warto natomiast jeszcze przed rozpoczęciem ferii ustalić kilka rzeczy, na które będzie czekało. Może to być wyjazd na jeden dzień, wizyta w ciekawym miejscu, spotkanie z przyjacielem, lodowisko, basen, warsztaty albo wspólne wyjście z rodzicami.
Pomiędzy takimi wydarzeniami powinien pozostać czas na zwykłe leniuchowanie. Nuda również jest potrzebna. Dziecko nie musi mieć zapewnionej rozrywki w każdej godzinie dnia. Właśnie z pozornie pustego czasu często rodzą się własne pomysły na zabawę.
Zastąp ekran konkretną aktywnością, a nie hasłem „idź się pobawić”
Dziecko, które od kilku godzin gra na konsoli, raczej nie będzie zachwycone komunikatem: „Wyłącz to i znajdź sobie jakieś zajęcie”. Problem polega na tym, że ekran dostarcza bardzo silnych bodźców i daje natychmiastową rozrywkę. Alternatywna aktywność musi więc być dla dziecka w jakiś sposób atrakcyjna.
Zamiast mówić ogólnie „poczytaj coś”, można zaproponować konkretną książkę. Zamiast „zrób coś kreatywnego” – wspólne zbudowanie modelu, eksperyment, gotowanie albo przygotowanie własnej gry planszowej. Im mniej abstrakcyjne jest zadanie, tym łatwiej dziecku zacząć.
Postaw na aktywności, które angażują ręce i głowę
Dobrym sposobem na ograniczenie czasu ekranowego są zajęcia, przy których dziecko musi coś zrobić, zbudować, zaprojektować albo rozwiązać. Może to być modelarstwo, rysowanie, malowanie, majsterkowanie, pieczenie, gotowanie, układanie puzzli, gry planszowe, konstrukcje z klocków czy tworzenie własnych opowiadań. Starsze dzieci mogą zainteresować się fotografią, nauką prostych umiejętności technicznych, gotowaniem bardziej wymagających potraw albo rozpoczęciem nowego hobby.
Warto przy tym pozwolić dziecku wybrać część aktywności samodzielnie. Ferie nie powinny być projektem rodzica realizowanym według jego zainteresowań.
Dobrym rozwiązaniem mogą być półkolonie zimowe
Nie każdy rodzic ma możliwość zapewnienia dziecku atrakcji przez całe ferie. Praca, obowiązki domowe i codzienna organizacja sprawiają, że trudno każdego dnia przygotowywać nowy plan.
W takiej sytuacji ciekawą alternatywą mogą być półkolonie zimowe. Dziecko spędza kilka godzin poza domem, uczestnicząc w zaplanowanych zajęciach, a po zakończeniu dnia wraca do rodziny. Taka forma wypoczynku pozwala połączyć aktywność, kontakt z rówieśnikami i opiekę z zachowaniem noclegu we własnym domu.
Szczególnie interesujące są półkolonie tematyczne, w których kolejne aktywności łączy określony motyw. Dzięki temu dziecko nie ma poczucia, że po prostu „idzie na zajęcia”, ale uczestniczy w określonej przygodzie.
A może kolonia zimowa?
Jeżeli dziecko jest starsze, samodzielne i dobrze reaguje na perspektywę wyjazdu bez rodziców, ferie mogą być także okazją do pierwszej kolonii zimowej albo kolejnego samodzielnego wyjazdu.
Kilka dni poza domem całkowicie zmienia codzienny rytm. Dziecko spędza czas z rówieśnikami, uczestniczy w zajęciach, ma kontakt z wychowawcami i funkcjonuje według programu turnusu. Telefon przestaje być główną formą spędzania czasu, ponieważ zdecydowanie więcej dzieje się wokół niego.
W przypadku kolonii tematycznych dodatkową motywacją może być program związany z zainteresowaniami dziecka. Przykładowo Quatronum organizuje zimowe obozy dla dzieci i młodzieży, w których programy opierają się na fabule i określonej tematyce, między innymi Szkole Czarodziejów (dla fanów Harry’ego Pottera), Gwiezdnej Akademii (dla fanów Gwiezdnych Wojen) czy Szkole Tropicieli (dla fanów Wiedźmina, Władcy Pierścieni, Hobbita lub Zwiadowców).
Taki wyjazd może więc pełnić podwójną funkcję: zapewnić dziecku zorganizowany wypoczynek i jednocześnie stworzyć okazję do oderwania się od codziennych ekranów.
Jak może wyglądać dobrze zaplanowany dzień ferii?
Nie ma potrzeby tworzenia sztywnego harmonogramu. Można jednak zadbać o kilka stałych elementów dnia: ruch, kontakt z innymi osobami, czas na zainteresowania, odpoczynek i ograniczony czas ekranowy.
Przykładowo rano dziecko może wyjść na spacer lub uczestniczyć w zajęciach, później spotkać się z kolegą, po obiedzie mieć czas na własne hobby, a wieczorem obejrzeć film albo pograć przez określony czas. Innego dnia proporcje mogą wyglądać zupełnie inaczej. Najważniejsze, aby ekran nie był automatycznym rozwiązaniem każdej chwili, w której dziecko nie ma konkretnego zajęcia.
Ferie bez ekranów nie oznaczają ferii bez technologii
Celem nie powinno być stworzenie dwóch tygodni całkowicie pozbawionych telefonów, komputerów i telewizji. Takie podejście jest często niepotrzebne i trudne do utrzymania. Znacznie rozsądniejsze jest stworzenie dziecku warunków, w których ekran nie będzie najłatwiejszą i jedyną dostępną formą rozrywki.
Warto więc jeszcze przed feriami pomyśleć o kilku wyjściach, spotkaniach z rówieśnikami i aktywnościach, które dziecko rzeczywiście lubi. Jeśli rodzice pracują, można rozważyć półkolonie lub inne zorganizowane zajęcia. Starsze i bardziej samodzielne dzieci mogą natomiast skorzystać z zimowego wyjazdu.
Dobrze zaplanowane ferie nie muszą być pełne kosztownych atrakcji. Najważniejsze, aby dziecko miało okazję ruszyć się z domu, spotkać z innymi, spróbować czegoś nowego i samodzielnie zdecydować, jak wykorzystać część wolnego czasu. Wtedy telefon czy konsola pozostaną tym, czym powinny być – jedną z możliwości spędzania wolnego czasu, a nie jego głównym sposobem.

Dodaj komentarz