Beskid Wyspowy wygląda na mapie inaczej niż większość polskich gór. Zamiast długich grzbietów i połączonych pasm – pojedyncze szczyty górujące nad dolinami jak wyspy. Każdy z nich osobny, każdy z własnym charakterem. To sprawia, że wędrówki tu są inne niż gdziekolwiek indziej w Małopolsce. Nie idziesz grzbietem z punktu A do B – wybierasz wyspę, wspinasz się, patrzysz na sąsiednie wyspy z góry, schodzisz. I na następny dzień robisz to samo z innym szczytem, który wcześniej widziałeś w tle.
Region leży niecałą godzinę drogi od Krakowa i przez to wiele osób traktuje go jako przystanek w drodze do Zakopanego. A to błąd. Oto 8 miejsc, dla których warto zatrzymać się tu na dłużej.
Mogielica – najwyższy szczyt z widokiem na cztery pasma
Mogielica (1170 m n.p.m.) to królowa Beskidu Wyspowego i jeden z 28 szczytów wchodzących w skład Korony Gór Polski. Stoi wyraźnie ponad całą okolicą – charakterystyczny, dość stromy wierzchołek widać z daleka z prawie każdego punktu regionu.
Na szczycie stoi wieża widokowa. Przy dobrej pogodzie rozciąga się z niej panorama na Tatry, Gorce, Pieniny i Beskid Sądecki jednocześnie. To rzadkość nawet w Karpatach – zwykle widok jest jednostronny, tu niemal cały horyzont jest górski.
Tuż pod szczytem leży Polana Stumorgowa – otwarta, przestronna, idealna na piknik lub odpoczynek przed zejściem. Warto zaplanować tu przerwę, bo widoki z polany są w niektórych kierunkach lepsze niż z samej wieży.
Jak wejść na Mogielicę?
- Zielony szlak z Przełęczy Rydza-Śmigłego w Chyszówkach – popularny, łagodniejszy, dobry na start
- Żółty szlak z Lubomierza przez Przełęcz Przysłop – dłuższy, bardziej widokowy
- Trasy z Jurkowa i Słopnic – dla tych, którzy chcą podejście od zera
Podejście zielonym szlakiem zajmuje ok. 1,5-2 godziny w jedną stronę.
Ćwilin – gdzie liczy się każdy metr trasy
Ćwilin (1072 m n.p.m.) to drugi co do wysokości szczyt Beskidu Wyspowego i jeden z tych, na który warto wracać. Każde z kilku podejść prowadzi przez inne krajobrazy – las, otwarte polany, widokowe grzbiety. Sam szczyt nie jest dramatycznie stromy, ale trasa do niego zmienia się w zależności od wybranego wariantu.
Najpiękniejszy widok otwiera się nie ze szczytu, ale z polan na grzbiecie – szczególnie w kierunku Gorców i Tatr. Przy dobrej widoczności panorama jest niemal identyczna jak z Mogielicy, ale tłumów jest tu wyraźnie mniej.
Trasa z Przełęczy Gruszowiec jest uznawana za umiarkowaną trudność i nadaje się dla rodzin z dziećmi w dobrej kondycji. Niebieski szlak od tej samej przełęczy jest znacznie stromszy i bardziej wymagający – warto to sprawdzić przed startem, bo różnica jest duża.
Gdzie nocować, żeby zobaczyć więcej?
Beskid Wyspowy nie jest regionem, w którym warto zaplanować jeden dzień i odhaczać miejsca w pośpiechu. Szczyty są rozsiane po całej dolinie Raby – dojazd między Mogielicą a Lubogoszczem zajmuje kilkadziesiąt minut, a każde z tych miejsc wymaga co najmniej połowy dnia, żeby poczuć je naprawdę.
Najwygodniejszą bazą wypadową do większości opisanych miejsc jest okolica Myślenic i Lubnia – niecała godzina jazdy z Krakowa, a stamtąd wszystkie główne szczyty Beskidu Wyspowego są w zasięgu jednej trasy dziennie. Dla tych, którzy chcą połączyć górskie wędrówki z prawdziwym odpoczynkiem po powrocie, warto zdecydować się na domek w górach z jacuzzi. Opcja ta daje możliwość gorącej kąpieli po kilkugodzinnym marszu jest czymś, co zmienia cały charakter wyjazdu. Domki są dostępne przez cały rok, więc Beskid Wyspowy zimą i wiosną – wtedy gdy jest tu najspokojniej – to pełnoprawna opcja na weekend. Sprawdź pełną ofertę prywatnych domków z jacuzzi w Małopolsce na domkizjacuzzi.pl.
Lubogoszcz – dwa stawy, zabytkowy basen i rzadka paproć
Lubogoszcz (968 m n.p.m.) to szczyt, który zaskakuje. Nie ma tu spektakularnych, otwartych panoram – szczyt jest mocno zalesiony. Za to po drodze czeka kilka rzeczy, których nie ma nigdzie indziej w Beskidzie Wyspowym.
Przy wejściu z Kasinki Małej czarnym szlakiem mija się jeziorko “Żabie Oko” i basen pływacki wybudowany w okresie międzywojennym – w 1928 roku. Basen wciąż istnieje, a otaczający go teren to jedno z ciekawszych przyrodniczo miejsc na trasie. Wczesną wiosną jest tu dosłownie pełno żab – niezwykłe skupisko, które widać i słychać z daleka.
Na zboczach Lubogoszcza rośnie języcznik zwyczajny – rzadka paproć, jedno z zaledwie dwóch stanowisk w całym Beskidzie Wyspowym. Na szczycie działa Baza Szkoleniowo-Wypoczynkowa, gdzie można zamówić regionalne potrawy, w tym zagórzańskie dania z Listy Produktów Tradycyjnych.
Na Lubogoszcz prowadzą cztery szlaki – z Kasiny Wielkiej, Kasinki Małej i dwa z Mszany Dolnej.
Szczebel – widokowy szczyt tuż nad Myślenicami
Szczebel (891 m n.p.m.) leży w zachodniej części Beskidu Wyspowego, bardzo blisko Myślenic i doliny Raby. To jeden z tych szczytów, które docenia się dopiero na miejscu – pozornie niski jak na Beskid Wyspowy, a widoki z niego są wyjątkowo szerokie.
Z polany pod szczytem widać Tatry, okoliczne szczyty Beskidu Wyspowego i przy dobrej pogodzie – świetlne zarysy Krakowa w oddali. Bliskość doliny sprawia, że różnica wysokości względem startowych parkingów jest zaskakująco duża jak na trasę tej długości.
Dobre punkty wyjściowe to Glisne i Kasinka Mała. Trasa z Glisnego jest krótka i stosunkowo łatwa, prowadzi przez las z kilkoma otwartymi polanami. To dobry wybór na szybki wypad wieczorowy lub gdy zostaje tylko kilka godzin.
Skiełek – wieża widokowa bez konieczności długiego podejscia
Skiełek to niewysokie, zalesione wzgórze w pobliżu Łukowicy, z wieżą widokową na szczycie. Samo podejście z parkingu zajmuje ok. 20 minut – co sprawia, że jest to jedno z najłatwiej dostępnych miejsc widokowych w całym regionie.
Widok z wieży jest nieproporcjonalnie dobry jak na taki wysiłek. Przy dobrej pogodzie widać Beskid Wyspowy, Pieniny, Beskid Sądecki, Gorce, Tatry, Pogórze Rożnowskie i Magurę Spiską jednocześnie. To jest właśnie ta klasa panoramy, którą na wyższych szczytach zdobywa się kilkugodzinnym marszem.
Skiełek to świetny punkt na krótki wyjazd z Krakowa – parking jest przygotowany specjalnie dla turystów, dojazd samochodem łatwy. Można tu przyjechać z dziećmi bez obawy, że trasa okaże się za trudna.
Śnieżnica – popularny szlak z wyciągiem krzesełkowym
Śnieżnica (1006 m n.p.m.) należy do popularniejszych celów w Beskidzie Wyspowym i od lat przyciąga turystów z okolicznych miejscowości. Na szczyt prowadzą szlaki z kilku stron, ale szczególną atrakcją dla rodzin jest wyciąg krzesełkowy w Kasinie Wielkiej, który działa w wybranych terminach i pozwala ominąć część podejścia.
Widoki z okolic szczytu obejmują okoliczne szczyty Beskidu Wyspowego i przy dobrej pogodzie wyciąg na Śnieżnicę sprawia sporą frajdę szczególnie dzieciom, dla których sam fakt wjazdu krzesełkiem jest atrakcją samą w sobie.
W Kasinie Wielkiej warto też zatrzymać się przy Moped Retro Muzeum – kolekcja zabytkowych motorowerów jest zaskakująco interesująca nawet dla osób, które na co dzień motorowerami się nie zajmują.
Klasztor Cystersów w Szczyrzycu – 800 lat historii
Opactwo Cystersów w Szczyrzycu to jeden z najstarszych i najlepiej zachowanych klasztorów w Małopolsce – jego fundacja sięga XIII wieku. Klasztor działa nieprzerwanie do dziś, a zwiedzający mogą zobaczyć romańsko-gotycki kościół, krużganki i klasztorne muzeum z zabytkowym wyposażeniem i archiwaliami.
Szczyrzyc leży na Szlaku Kultury Wołoskiej, co daje dodatkowy kontekst historyczny – osadnictwo wołoskie zostawiło trwały ślad w architekturze, języku i tradycjach całego regionu. Klasztor jest czynny dla odwiedzających, choć godziny zwiedzania warto sprawdzić przed wizytą.
To dobre miejsce na przerwę w trasie albo na osobny wypad kulturalny połączony z wejściem na pobliskie szczyty.
Kudłacze – schronisko, na które można dojść z Krakowa
Schronisko PTTK na Kudłaczach to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie informacja o możliwości dojścia z Krakowa piechotą w jednym dniu jest oficjalnie podawaną zachętą do wizyty. Szczyt jest dosyć łatwo dostępny – do polany pod schroniskiem można podjechać samochodem prawie pod sam cel, co czyni to miejsce wyjątkowo rodzinnym.
Samo schronisko ma charakter kameralny, działa przez cały rok i jest popularnym punktem wypadowym na okoliczne szczyty. Wokół polany jest kilka krótkich ścieżek, które można przejść z dziećmi bez szczególnego przygotowania trekkingowego.
Kudłacze to dobry cel na pierwszy wypad w Beskid Wyspowy dla osób, które nie są doświadczonymi turystami górskimi, albo na spokojne popołudnie po całodniowej wędrówce na jednym z wyższych szczytów.
Podsumowanie
Beskid Wyspowy nie jest miejscem, które robi wrażenie na zdjęciach. Robi je na miejscu – gdy stoisz na Mogielicy i widzisz jednocześnie Tatry, Gorce i Pieniny, albo gdy okazuje się, że krótkie podejście na Skiełek daje panoramę, której pozazdrościłoby niejeden trzytysięcznik.
Są też wyjątkowo wdzięczne logistycznie. Godzina z Krakowa, dziesiątki tras o różnej trudności, zero kolejek na szlakach i zero walki o miejsce parkingowe, które są normą kilkadziesiąt kilometrów dalej na południu. Można tu przyjechać z dziećmi, z partnerem na weekend albo samemu na jeden intensywny dzień – i każdy z tych wyjazdów ma sens.
Jeśli planujesz odwiedzić więcej niż jeden szczyt, warto zostać na dwie, trzy noce. Jeden dzień to zawsze za mało – i zawsze wychodzi się stąd z listą miejsc, do których chce się wrócić.
materiał zewnętrzny


Dodaj komentarz